czwartek, 17 września 2026
Lenna stories
Porady podróżnicze, zdjęcia z historią i kawałki mojego życia Tanie podróżowanie
O blogu

Jak powstaje Lenna Stories

Lenna Stories to nie tylko blog, ale też nasz rodzinny eksperyment ze sztuczną inteligencją i nowoczesnymi technologiami. Przeczytaj, jak powstaje ta strona.

Ta strona to nie tylko mój blog podróżniczy i osobisty. To także nasz mały rodzinny projekt, który wraz z mężem stopniowo budujemy i wciąż ulepszamy. A ponieważ nowe technologie i sztuczna inteligencja bardzo mnie interesują, tym razem postanowiliśmy zbudować stronę trochę inaczej.

Blog, który zbudowaliśmy sami

Moja strona Lenna Stories działa na nowoczesnej technologii Astro, a przy jej tworzeniu wykorzystaliśmy też sztuczną inteligencję i tak zwany „vibe coding”.

Mówiąc prościej – mówimy, co chcielibyśmy stworzyć lub zmienić, opisujemy to zwykłym, ludzkim językiem, a sztuczna inteligencja pomaga nam w programowaniu. Oczywiście nie jest tak, że wystarczy nacisnąć jeden przycisk i strona jest gotowa. 🙂

Mąż spędził na jej pierwszej wersji około 50 godzin, a od tamtej pory razem wciąż ją poprawiamy i udoskonalamy.

To właściwie taka współpraca człowieka z AI – nasze pomysły, decyzje i doświadczenia uzupełnione o możliwości dzisiejszych technologii.

Lenna Stories w 13 językach 🌍

Jedną z rzeczy, z których cieszę się na tej stronie, jest jej 13 wersji językowych. Oprócz czeskiego możesz ją przeczytać także po angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, portugalsku, polsku, słowacku, węgiersku, szwedzku, japońsku i koreańsku.

W tłumaczeniach pomaga mi sztuczna inteligencja Claude od firmy Anthropic. Dzięki temu moje artykuły, zdjęcia i pomysły na wycieczki mogą odkryć również osoby z zagranicy i przeczytać je w swoim języku.

Same historie, przeżycia i zdjęcia pozostają jednak moje. AI jest dla mnie pomocnikiem, ale nie zastępuje tego, co naprawdę przeżyliśmy i co chcę wam przekazać poprzez Lenna Stories.

Szybkość była dla nas ważna ⚡

Chcieliśmy, żeby strona była prosta, lekka i dobrze się wczytywała nie tylko na komputerze, ale przede wszystkim na telefonie.

Dlatego zamiast klasycznego systemu redakcyjnego wybraliśmy Astro i połączyliśmy stronę z Cloudflare. Pomyśleliśmy też o zdjęciach, których na Lenna Stories jest naprawdę dużo. Staramy się je optymalizować tak, żeby pozostały ładne, ale niepotrzebnie nie spowalniały wczytywania stron.

A ponieważ Cloudflare korzysta z globalnej sieci serwerów, pomaga to szybko dostarczać treści odwiedzającym z różnych zakątków świata.

I wciąż nie jest gotowe

W Lenna Stories najbardziej lubię to, że strona wciąż się rozwija. Czasem coś przerabiam, czasem coś dodaję, a czasem odkrywam, że mój pierwotny pomysł nie był najlepszy. 🙂

To trochę blog podróżniczy, trochę mój cyfrowy dziennik, a jednocześnie nasz eksperyment z tym, co dziś można stworzyć dzięki nowoczesnym technologiom i sztucznej inteligencji.

I sama jestem ciekawa, dokąd jeszcze ją poprowadzimy. 🙂