Wycieczka do starożytnego Rzymu… na Węgrzech 🇭🇺
Wybraliśmy się do węgierskiego Sopron, tuż za granicą austriacką — miasta pełnego kwiatów, europejskiego uroku i historii, które dosłownie stoi na fundamentach antycznego rzymskiego miasta Scarbantia.
Nasza kolejna wycieczka zaprowadziła nas do węgierskiego miasta Sopron. Leży tuż za granicą austriacką, około 80 km od Wiednia.
Jeśli szukacie miejsca z niesamowitą atmosferą, europejskim szykiem, bogatą historią, a przy tym bez tłumów turystów — to jest właśnie to.
Gdy tylko zaparkowaliśmy i weszliśmy do historycznego centrum, przyjemnie nas to zaskoczyło. Piękne kwiaty były dosłownie wszędzie. I te cudownie kwitnące oleandry. 🌸
Uwielbiałam to, jak bardzo to miejsce tętni życiem. Wszędzie przy restauracjach i kawiarniach było mnóstwo ogródków, ludzie delektowali się chwilą, popijali i rozmawiali. A potem nadszedł moment, który mnie zupełnie zachwycił. W jednej z kawiarni zaczęła grać muzyka i ludzie po prostu wstali i zaczęli tańczyć wprost na ulicy! 🥹💃
Kawałek dalej, na placu, grali muzycy w strojach ludowych — może to było jakieś święto, ale nie jestem pewna. Po mieście jeździł nawet turystyczny kolejka. 🎺
Mówi się, że Sopron jest po Budapeszcie drugim najbogatszym miastem na Węgrzech pod względem zabytków. Całe stare jądro w obrębie murów (zwane Belváros, czyli Stare Miasto) to jedno wielkie muzeum na wolnym powietrzu, pełne gotyckich, renesansowych i barokowych kamienic mieszczańskich. Dokładnie mieści się tam 115 obiektów objętych ochroną. 🏘️
Energia tego miasta była tak zaraźliwa, że po prostu nie chce się stamtąd wyjeżdżać.
Podróż przez czas do starożytnych Rzymian 🏛️
Ale to, co mnie absolutnie urzekło, to lokalna historia. Czy wiedzieliście, że dzisiejszy Sopron dosłownie stoi na fundamentach starożytnego rzymskiego miasta? Nazywało się Scarbantia i ta historia wita was na każdym kroku. Dominantą miasta jest wielka Wieża Strażnicza, a gdy spojrzycie na jej fundamenty, zobaczycie fragmenty dawnych murów obronnych z czasów rzymskich.
Odkryliśmy nawet muzeum bezpośrednio na Głównym Placu (w zabytkowym Domu Fabriciusa). Gdy wchodzisz do środka i schodzisz do piwnicy, cofasz się o dwa tysiące lat. Wystawione tam rzeczy są niesamowite — od ogromnych kamiennych rzeźb rzymskich bogów Jowisza, Junony i Minerwy, wykopanych tu, pod samym placem, po fragmenty oryginalnych dróg rzymskich. Stoisz tam i myślisz, jak fascynujące jest chodzenie po tych samych kamieniach, po których niegdyś stąpali rzymscy żołnierze. 🏛️
Gdy wychodzisz z muzeum, tuż obok rozciąga się Główny Plac z klasyczną europejską architekturą, a gdy przejdziesz kawałek dalej na Petőfi tér, napotkasz piękną, dużą fontannę tuż przed budynkiem secesyjnego teatru. Idealne miejsce, by na chwilę usiąść.
A będąc w Sopronie, spójrzcie w górę, w gałęzie drzew — my znaleźliśmy tam zawieszone piękne czerwone serduszka. ❤️
Gdy potem szukałam więcej informacji o Sopronie, dowiedziałam się, że miasto ma przydomek „Najbardziej wierne miasto”. W 1921 roku mieszkańcy zagłosowali w referendum za pozostaniem przy Węgrzech, a nie za przyłączeniem do Austrii.
A dla miłośników wina — Sopron to stolica Blaufränkischa, więc kieliszek do kolacji jest tu niemal obowiązkowy. 🍷
Jeśli chcecie zatrzymać się tam na kilka dni, okolica doskonale nadaje się na wycieczki. Tuż obok jest ogromne Jezioro Nezyderskie, raj dla rowerzystów i windsurferów, oraz węgierskie Wersal — bajkowy barokowy zamek Esterházy w Fertőd.
Sopron podbił moje serce swoją elegancją, zapachem kwiatów i niesamowicie swobodnym stylem życia.
Jeśli jeszcze tam nie byliście, koniecznie wpiszcie to miasteczko na swoją listę podróży. Jestem pewna, że wyjedziecie stamtąd równie zachwyceni jak ja. 🙂
Spacer po historycznym centrum Sopronu
A dokąd wybraliśmy się w okolicach Sopronu? O tym przeczytacie w następnym artykule. 😉