Pomysł na wycieczkę - Zoo Lešná Zlín - Wyjątkowe i niesamowite ❤️
Wycieczka do Zoo Lešná w Zlínie — ogromne zoo pełne zieleni, gdzie można głaskać płaszczki, a żyrafy są niemal na wyciągnięcie ręki.
Mam dziś dla was pomysł na wycieczkę, z której wróciliśmy absolutnie zachwyceni. ✨
Wybraliśmy się całą rodziną do Zoo Lešná w Zlínie. 🐘
Dojazd i parking
Jechaliśmy z Jihlavy autostradą i na szczęście nie trafiliśmy na żadne korki. To około 180 km i droga minęła szybko — po mniej więcej dwóch godzinach byliśmy na miejscu.
Zaparkowaliśmy nieco za zoo, na bezpłatnym parkingu P5, który ma wejście bezpośrednio na teren ogrodu. Zaskoczyło nas zadaszenie nad miejscami parkingowymi z dachem całkowicie pokrytym panelami słonecznymi. 🅿️
Bilety, mapa i kolejka
Ponieważ przyjechaliśmy rano w dzień powszedni, przy wejściu nie było zbyt wielu osób. Kupiliśmy bilety i od razu przy kasie wzięliśmy mapę zoo, żeby się nie zgubić. Ponieważ towarzyszyli nam seniorzy, dokupiliśmy im też dwa bilety na kolejkę kursującą po terenie.
Ogromne zoo pełne zieleni
Zoo jest naprawdę ogromne! Przejście go zajęło nam około czterech godzin. Jest piękne, pełne zieleni, a to, co mnie absolutnie zachwyciło, to mnóstwo możliwości wejścia bezpośrednio do wybiegów i znalezienia się wśród zwierząt. 🌳
Sępy i ptaki — dosłownie na wyciągnięcie ręki
Jako pierwsze odwiedziliśmy przejście przez ekspozycję z sępami i innymi ptakami. Mieliśmy je dosłownie na wyciągnięcie ręki, a jeden pozwolił się nawet pogłaskać.
Duża część zoo jest przyjemnie zacieniona przez drzewa, co przy tej ciepłej pogodzie było dla nas wielką ulgą. Szliśmy spokojnie — przez cały czas fotografowałam — robiąc regularne przerwy na odpoczynek dla naszych seniorów.
Wejście do zoo, sekcja afrykańska i przechodnia woliera z sępami
Żyrafy niemal na wyciągnięcie ręki
Gdy podeszliśmy do żyraf, one też były niemal na wyciągnięcie ręki. 🦒
Żyrafy w zoo Lešná
Słonie i ich pielęgnacja
Dłuższy spacer zaprowadził nas do słoni. Ten odcinek był niestety w pełnym słońcu, ale na szczęście byliśmy dobrze przygotowani — czapki z daszkiem, krem przeciwsłoneczny i przede wszystkim dużo wody w plecakach. Akurat pracownicy sadzili tam kwiaty i inne rośliny, co pokazuje, jak bardzo dbają o zoo i ciągle je upiększają.
Widzieliśmy słonie z bardzo bliska, a jeden właśnie obrzucał się mokrą ziemią, żeby ochłodzić się w upale.
Droga do słoni i słoniowy wybieg
Kolejka i restauracja U Koaly
Przy słoniach nasi seniorzy byli już zmęczeni, więc część wyprawy dojechała kolejką. Zawiozła nas aż do restauracji U Koaly, gdzie zrobiliśmy przerwę i poczekaliśmy na resztę grupy. Ktoś zamówił nawet ciepły obiad. Każdy znalazł coś dla siebie — wybór był naprawdę duży. 🍛
W całym zoo jest też mnóstwo stoisk (w tym ze lodami).
Nasze domowe kanapki
Pozostali mieli własne jedzenie. Tak jak i ja. Jak to u nas w zwyczaju, zabraliśmy domowe tosty z szynką, serem i keczupem. Robimy je zdrowiej — z pełnoziarnistego chleba tostowego, z szynką o wysokiej zawartości mięsa i keczupem bez dodanego cukru i soli. Do tego zawsze pijemy czystą wodę, która przy tym upale była zbawieniem. 🥪
Kolejka i obiad w restauracji U Koaly
Amazonia — jak w prawdziwej dżungli
Po przerwie ruszyliśmy przez Amazonię. Ta część zoo jest niesamowita — cudownie zielona i bujna, człowiek czuje się tam naprawdę jak w prawdziwym tropikalnym lesie. 🌿
Ogromna woliera z papugami
Dotarliśmy do ogromnej woliery z papugami. 🦜
Co za widok! Przelatywały nam dosłownie nad głowami. Zobaczyliśmy nawet rzadką ararauna, co było dla mnie osobiście niesamowitym i wspaniałym przeżyciem.
Amazonia i woliera z arami
Zamek Lešná i kwitnący ogród
Potem znów kawałek przejechaliśmy kolejką i wysiedliśmy przy pięknym zamku Lešná koło Zlína. Jest tam cudownie — wszędzie kwitnące róże i przepiękne tulipanowce.
Zamek Lešná i kwitnący park zamkowy
Płaszczki — to najbardziej wyjątkowe doświadczenie
Kupiliśmy tam coś do picia i wyruszyliśmy zobaczyć coś absolutnie wyjątkowego, co ma to zoo. Możliwość pogłaskania płaszczek!
Można tam nawet kupić karmę i karmić je z ręki. Przed głaskaniem trzeba oczywiście dokładnie umyć ręce. Chyba są już przyzwyczajone do głaskania i same podpływają, jakby wyglądały z wody. 🙂
To było nieopisane i wspaniałe doświadczenie!
Płaszczki, karmienie i koniec wycieczki
Zlińskie zoo zdecydowanie warte odwiedzenia
Zobaczyliśmy oczywiście jeszcze wiele innych zwierząt, o których tu nie piszę, ale wszystkie były bardzo aktywne i wyglądały na szczęśliwe.
Zoo w Zlínie jest naprawdę piękne i serdecznie je wszystkim polecam.
A wy? Byliście już w Zoo Lešná w Zlínie? I czy kiedyś głaskaliście płaszczkę? 🙂