sobota, 4 lipca 2026
Lenna stories
Porady podróżnicze, zdjęcia z historią i kawałki mojego życia Tanie podróżowanie
Zdjęcia ·

Nasza noc w centrum handlowym i wycieczka do Vsetína 🙂

Noc w hotelu na najwyższym piętrze centrum handlowego w Vsetínie — a następnego dnia spacer po przyjemnym wołoskim mieście pełnym zieleni.

Nasza noc w centrum handlowym i wycieczka do Vsetína 🙂

Skoro jechaliśmy już taki kawał drogi do Zoo Lešná i na wieżowiec Baťy w Zlínie, stwierdziliśmy, że nie wrócimy od razu wieczorem do domu. Chcieliśmy następnego dnia zobaczyć jeszcze jedno miejsce i wybór padł na miasto Vsetín, bo nigdy tam nie byliśmy. Zarezerwowaliśmy więc jedną noc w Hotelu Smetanova w samym centrum miasta. 🏨

Jak w filmie Noc w muzeum… tylko że w centrum handlowym! 😀

Ciekawostką jest to, że hotel mieści się na najwyższym piętrze miejscowego centrum handlowego. 🏬

Zaparkowaliśmy auto w podziemnym garażu (parking dla gości bezpłatny) i windą pojechaliśmy na samą górę, prosto na recepcję. Pani na recepcji była bardzo miła i przekazała nam mnóstwo przydatnych informacji.

Nasz pokój był absolutnie wspaniały. Od razu zaintrygowało mnie ogromne okno na całą ścianę, które na szczęście dawało się otworzyć i oferowało piękny widok na zieleń i ulicę. 🙂

W pokoju stał nawet żywy kwiatek. 🙂 Łóżko miało fantastyczny, solidnie gruby i zupełnie czysty materac. Czekały na nas woda jako upominek i małe kosmetyki. I choć nie było lodówki, jak na hotel trzygwiazdkowy był to luksusowy pokój.

Hotel oferuje płatne spa i bezpłatne siłownię, z których żadnego nie skorzystaliśmy. W centrum handlowym działa też kino 5D.

Tuż obok recepcji znajduje się świetna Restauracja & Bowling Smetanova, gdzie jedliśmy kolację i następnego dnia obiad. Jedzenie i obsługa były na piątkę. Tę restaurację zdecydowanie polecamy. 👍

Najciekawsze w tym hotelu jest jednak to, że nocą jesteście w centrum handlowym praktycznie zamknięci. Wszystkie sklepy zamykają się bowiem o ósmej wieczór, a potem goście hotelowi mogą korzystać tylko z windy i wejścia nocnego. Schody ruchome stoją i są odgrodzone czerwoną taśmą, a wszędzie panuje zupełna cisza.

Śniadania podawane są do stolika, więc wcześniej wybierasz godzinę i menu. My przetestowaliśmy zarówno klasyk w postaci jajecznicy z parówkami i warzywami, jak i nadziewane croissanty.

Jesteśmy Wołochami, jedną rodziną!

Następnego dnia rano, zaraz po śniadaniu, wyruszyliśmy do miasta.

Niedaleko hotelu mieści się centrum informacji turystycznej w bardzo interesującym, przeszklonym budynku. Pan w infocentrum poświęcił nam sporo czasu i znakomicie doradził, co wszystko można zobaczyć w Vsetínie i okolicach. A jest tego naprawdę dużo! Szkoda, że mieliśmy na zwiedzanie miasta tylko jeden dzień.

Mimo to Vsetín całkowicie mnie oczarował. To niesamowicie przyjemne, zielone i czyste miasto. A te autobusy! Jeżdżą po mieście pomalowane wołoskimi motywami i zdobione świetnymi hasłami jak „Jesteśmy Wołochami, jedną rodziną” albo „Jadą Wołosi, jadą”. To natychmiast poprawia humor. 🙂

Na rynku natrafiliśmy też na przepiękną kamienną stację meteorologiczną.

Architektura, która zmusza do zatrzymania się

Podczas spaceru po centrum natknęliśmy się na pięknie zdobiony budynek Kasy Oszczędnościowej, której zachwycające sgrafito zaprojektował nasz słynny malarz Mikoláš Aleš.

Nieco dalej przykuł naszą uwagę dom, którego szczyt wygląda jak zamkowe blanki. Dowiedziałam się, że to dawny stary ratusz z osiemnastego wieku, w którym dziś mieści się inkubator przedsiębiorczości.

Nasze kroki prowadziły oczywiście również w górę, do zamku w Vsetínie. Nie oczekujcie tam klasycznych komnat zamkowych — mieści się w nim Muzeum Regionu Wołoszczyzny — ale sam budynek z wysoką wieżą jest bardzo ładny.

Tuż pod nim rozciąga się piękny park z stawkiem, altaną i dużym napisem VSETÍN, gdzie zrobiliśmy kilka zdjęć i zakończyliśmy nasz spacer. 🌳

Vsetín był po prostu świetnym wyborem i już teraz wiem, że musimy kiedyś wrócić na Wołoszczyznę. 🙂

Czy wy kiedyś spaliście zamknięci w centrum handlowym? 🙂