piątek, 22 maja 2026
Lenna stories Porady podróżnicze, zdjęcia z historią i kawałki mojego życia
Zdjęcia ·

Hotel Górski w Białce Tatrzańskiej — bajkowe miejsce pod Tatrami

Nowoczesny górski hotel tuż pod Tatrami Wysokimi w Polsce, świetne spa i słynne termy w sąsiedztwie — choć akurat były zamknięte.

Hotel Górski w Białce Tatrzańskiej — bajkowe miejsce pod Tatrami

Polecam piękny hotel w Polsce z widokiem na Tatry Wysokie — kontynuacja naszego urlopu i opuszczone termy 🙈🙉

Po dwóch nocach w Demänowej nadszedł czas, żeby ruszyć dalej.

Nasza trasa wiodła autostradą przez Poprad, gdzie mąż miał dwugodzinne spotkanie online. Zrobiliśmy więc tam przyjemną przerwę, a potem wyruszyliśmy w kierunku Polski — konkretnie do miasteczka Białka Tatrzańska, gdzie czekał na nas czterogwiazdkowy Hotel Górski. 🇵🇱

Rzadko wracamy dwa razy w to samo miejsce, ale tutaj byliśmy już po raz drugi, bo poprzednim razem ten hotel zrobił na nas absolutnie niesamowite wrażenie. Nie tylko świetną obsługą, ale przede wszystkim niezrównaną lokalizacją — tuż pod Tatrami. 🏔️

Większość naszej grupy czekała na ten wyjazd głównie ze względu na słynne termy Terma Bania. Sami nigdy tam nie byliśmy, a ogromną zaletą Hotelu Górski jest to, że te wielkie termy leżą tuż obok. 🌡️

Ale los płata figle. Jakie było nasze zdziwienie, gdy podjeżdżaliśmy do hotelu i wszędzie widać było tylko ciężarówki, koparki, dźwigi i zupełnie opróżnione baseny! Trwała właśnie przerwa techniczna, a otwarcie miało nastąpić w piątek — czyli w dniu naszego wyjazdu. Nic się nie dało zrobić. W hotelu spotkaliśmy mnóstwo Czechów i Słowaków w tej samej sytuacji, którzy nie mieli pojęcia o zamknięciu term.

Nawet bez wielkich basenów tuż pod bokiem pobyt był fantastyczny. Hotel Górski jest moim zdaniem jednym z najpiękniejszych hoteli, w których kiedykolwiek mieszkałam.

Cały wystrój wnętrza utrzymany jest w nowoczesnym stylu górskim. Wszędzie widać piękne dekoracje z drewna i kamienia, nawiązujące do górskich tradycji polskiego regionu. Co więcej, hotel jest w pełni dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i dysponuje windą — bardzo wygodne.

Ponieważ przyjechaliśmy tuż po Wielkanocy, wszędzie jeszcze czuć było piękną wielkanocną atmosferę. A drewniane rzeźby wszędzie wokół — niedźwiedzie, sowy, poroża — wszystko razem tworzyło idealny górski klimat.

Za hotelem jest nawet kort tenisowy, więc można tu grać w tenisa lub koszykówkę. Jest też wiele leżaków i foteli, zjeżdżalnie i zabawki dla dzieci, koce, altana, a nawet grill.

Skoro wielkie baseny były zamknięte, tym chętniej korzystaliśmy z hotelowego wellness, wliczonego w cenę pobytu. Weszliśmy do jacuzzi — wprawdzie mniejsze, na około cztery do pięciu osób, ale goście świetnie się wymieniali. Część naszej ekipy skorzystała też ze wspaniałej sauny. Hotel dysponuje również nowoczesną siłownią i grotą solną, więc tu nikt się nie nudzi nawet przy złej pogodzie.

Wieczorem przenieśliśmy się do hotelowej sali gier, która też jest bardzo ładnie urządzona. Graliśmy w tenisa stołowego i piłkarzyki, a ja po raz pierwszy w życiu spróbowałam bilardu. Choć byłam zupełnie do niczego i bile latały we wszystkich kierunkach, świetnie się bawiłam. Najważniejsze, że jako grupa śmialiśmy się bez końca. 😀

Kolejnego ranka zaczęliśmy od wyśmienitego śniadania w formie bufetu, które w tym hotelu jest naprawdę rewelacyjne. Wybór był ogromny i wszystko pyszne.

Potem nasza grupa się rozdzieliła. Część pojechała samochodem do pobliskich term Gorący Potok, które były otwarte, i bardzo je chwaliła. Na dodatek goście tego hotelu mają do tych term zniżkę.

A ja wybrałam się na spacer w kierunku ośrodka narciarskiego Kotelnica. Wyciąg krzesełkowy akurat stał, więc przeszłam się przez centrum miasteczka. Dotarłam do kościółka, kupiłam kilka drobiazgów w sklepiku i przejrzałam mnóstwo straganów z pamiątkami stojących wzdłuż drogi — jest ich naprawdę dużo.

Ten pobyt zarezerwowałyśmy przez Slevomat już po raz drugi i uważamy, że cena jest tam naprawdę atrakcyjna. W cenie pobytu masz butelkę wina, bezpłatny parking, małe, ale urocze wellness, siłownię, salę gier, oczywiście bardzo dobre śniadanie i zniżkę do term. A hotel oferuje jeszcze dużo więcej, czego nigdy nie zdążyłam wypróbować.

Przed nami były jeszcze kolejne dni wycieczek po okolicy — o których napiszę następnym razem.

Czy spodobałby wam się taki hotel pod górami? 🙂